piątek, 29 lipca 2016

Takie klimaty

Ostatnio u mnie, oprócz pianki,
klimaty niebiesko-białe...
sielsko-anielskie... 
ale o szczegółach powiem niebawem, na razie tylko fragment pracy




















czwartek, 28 lipca 2016

Ach, ta pianka...

Walczę z nią dzielnie...
dzisiaj bukiecik dzikich różyczek,
takich, lekko postarzonych...


Do czego je wykorzystać?
Może taki wianek - na bazie drewnianej obręczy do upinania zasłon?
Dwa lata leżała w szufladzie i cierpliwie czekała na swój czas.

Obręcz opleciona jutą
w towarzystwie koronki, lnu, rafii,
suszonych kwiatów i zboża











wtorek, 26 lipca 2016

Czy jest jeszcze gdzieś...

...prawdziwa ta wieś,
zielona pachnąca lnem...

Pozdrowienia z letniego wypoczynku na wsi
i mini ogródeczki
ukryte w kartkach - pudełkach










sobota, 23 lipca 2016

środa, 13 lipca 2016

Podano do stołu

Wykorzystałam moje maczki
do dekoracji stołu.

Teraz powinno smakować... :)






Smacznego obiadu!

Kwiatkowo

Chodzę po ogrodzie,
zrywam, rozrywam, zaglądam...
a potem próbuję coś sama stworzyć.
W ten sposób powstają takie, jak te - kwiaty-cudaki.

Komplecik, który nazwałam Mikołajkiem,
(bo powstał z inspiracji Mikołajkiem płaskolistnym - to taki niebieski oset)
składa się z trzech dużych kwiatów i trzech malutkich.

A dzisiaj może powstaną inne odmiany mikołajka-cudaka...

foamiran - Fifi Rifi