sobota, 12 października 2013

Taka sobie karteczka

jesienna, na szybko, praktycznie z niczego - kawałeczek tektury, szmatki, ścinki koronek, swetra, sznurek i jest. Taka sobie brzydula...





To się chyba nazywa recykling, albo coś z niczego. Tylko, czy jest to coś?... Pozostawiam ocenie

5 komentarzy:

  1. Chciałabym tworzyć takie "brzydule"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna szaro-bura, za oknem słonko i mogę rzec po hamerykańsku "I love it". Tak na poważnie, gratuluję i zazdroszczę talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Da się dostrzec piękno :) Nie każdy ma taki da żeby z kilku "odpadków" zrobić coś ładnego. Ja jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ktoś zdolny to umie zrobić "coś" z "niczego" ... :) vio

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna! obserwuję już, żeby niczego nie przegapić;)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo jest mile widziane.