piątek, 28 czerwca 2013

Pistacje w czekoladzie

Urodziny u koleżanki - super jak na pierwszy dzień wakacji! Tylko co dać jubilatce w prezencie? Pytanie jak zawsze trudne.  Oczywiście mama musiała przyjść z pomocą. I...
Postanowiłyśmy, że "upieczemy" torcik. Tak, tak i to torcik zupełnie inny.
Najpierw trzeba było upiec biszkopt



Kiedy ciasto się studziło, my planowałyśmy jak udekorujemy nasz tort. Postanowiłyśmy, że będzie czekoladowo-pistacjowy. Więc przygotowałyśmy czekoladową polewę, masę marcepanową z pistacjami, słodkie perełki i ciasteczka w kształcie liter, z których ułożyłyśmy imię jubilatki, drobne cukierki pistacjowe i czekoladowe... Praca była długa, żmudna i słodka...


Ale efekt... Chyba warto było. Proszę się częstować:





W każdym kawałeczku ukryta jest niespodzianka i liścik z życzeniami:



Całość przygotowana do podarowania koleżance



5 komentarzy:

  1. świetny pomysł - tego jeszcze nie robiłam:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudny! wygląda smakowicie :D guziki jak z czekolady...aż chce się go zjeść ;) rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity efekt, wart zachodu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej w wyzwaniu na Kwiecie Dolnośląskim! po szczegóły zapraszam na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny torcik! Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo jest mile widziane.